Tyle osób mnie odwiedziło do tej pory w sierpniu

Usunąłem definitywnie dawno temu konto na Facebooku, więc skończyło się dręczenie przez samego króla phishingu i spamu i jego „algorytmy”. Pewnie tak naprawdę stado małp z ograniętych imigracją Stanów Zjednoczonych i ukrytym bezrobociem (ukrytą zawiścią) Polski. Według YouTube też podobno nikt się mną nie interesuje. A spójrzmy na statystki dotyczące wejśćna mojego bloga na podstawie prostej wtyczki do WordPressa. To jeszcze żadne Google Analytics (też dziadostwo, bo działa z opóźnieniem, ale wykazuje też mniejszą liczbę połączeń, niż z samego loga adresów IP z hostingu. No worry, guys, więszość Waszych metod dostępu oparta jest na IP przydzielanych dynamicznie. Wystarczy, że resetujecie komputer lub tylko modem, router itd. i już macie inny adres. Mnie naprawdę szegóły Waszych odwiedzin nie interesują. Ale jak uruchomiłem bloga, to na początku miałem automatyczne komentarze spamerów podobne do maili, jakie kiedyś dostawałem, dlatego nie ma nikt możliwości komentowania niczego na moim blogu. Były kiedyś interesujące, ale ginęły w morzu początkowo sporadycznie, ale potem jak zaraza, lawinowo narastającego chamstwa. Chamstwo jest zaraźliwe. Też nikt nie chce być gorszy i ja po prostu tego nie dopuszczam w moim zakątku Internetu.