Za dużo czasu tutaj zmarnowałem z mojego cennego życia

Myślę, że jak ktoś nie był na jego koncercie, to warto.

Dzisiaj muszę tylko zmienić hasło do poczty. Kiedyś przez 10 miesięcy moja praca w bibliotece m.in. na tym polegała. Ale wykonywałem różne zadania dla administratora sieci komputerowej i dla biblioteki. Fajnie by było, gdybym był dostawał jakieś pieniądze za to. A tak patrzę dziś na to miejsce z pogardą. Mijałem prof. Balcerowicza, którego mi żal, jak wielu dla których ta uczelnia stała się jakimś przeznaczeniem. Ja na samej uczelni nie byłem jakiś super szczęśliwy. Ale było w miarę sprawiedliwie. Szczęście miałem w życiu. Ale i ono się kiedyś skończyło. I przez jakiś czas go nie było. Ale już znowu jest. A jak nie to, to zawsze będzie jakieś inne. Jak to w życiu.

Ludzie bywają śmiesznymi w tym, jacy potrafią być ponurzy w tej Warszawie. Tu zawsze panuje pewien chłód. Gorzej jest chyba tylko w Szwecji :D. MOŻNA CZYTAĆ PASEK Z WIADOMOŚCIAMI I ZASTANAWIAĆ SIĘ, O CO NIESZCZĘŚLIWYM CHODZI. Czy coś do mnie, czy ogólnie na swój marny los…