Podsumowanie

Od października 2019 jest w Pradze w Czechach dziewczyna, która jest bardzo podobna z wyglądu i już na 100% wie, co DOKŁADNIE czuję do dziewczyny o takim wyglądzie. Chyba i ja i ona oboje trochę się zawiedliśmy. Że między mną, a dziewczyną, która tak wygląda, mogłoby być jakieś uczucie. Ale to uczucie zostało zniszczone i wyeksploatowane do granic absurdu przez samą Avril Lavigne, która nigdy nie jest w stanie nażreć się samymi pieniędzmi. Nie umie się powstrzymać robić lody na wszystkim, na czym się da. Jakiś czas temu usłyszałem określenie „robić lody finansowe”. Użyła tego określenia daw. aktorka filmowa, znana, a dziś osoba pomagająca chorym ludziom. Którzy nie mogą się obudzić. I takie lody też zaczęła robić podobna Żydówka z Dęblina, jak zdała sobie sprawę, że może, bo też w sumie nic innego jej nie pozostało. Od Avril Lavigne pewnie już nigdy się nie dowiem tego, co chciałbym naprawdę wiedzieć. Jak to jest, jaką klątwą to jest dokładnie być trochę ładnym, a trochę brzydkim. Ale same uczucia sprawdziłem z osobą, która ani nie jest i nie była nigdy tak znana, ani jej na tym specjalnie zależy. Mogę powiedzieć, że jest naprawdę ładna. I naprawdę ekscytowało ją to, że to naprawdę byłem ja. Skąd to podekscytowanie, nie wiem. Czy chodziło o tego kogoś, który tyle czasu się uganiał za kimś o podobnym wyglądzie, a może naprawdę z natury się podobam takim dziewczynom. Jedno jest pewne. Odkąd Avril Lavigne zaczęła zarabiać duże pieniądze na tym uczuciu, przekreśliła szanse nie tylko na realny związek, ale zniszczyła również coś, co nawet nie nazwę tego dzisiaj, ale niech będzie, że oddam sprawiedliwość pisząc – miłość. Zamieniłaś kurwo tą walutę na gruby pieniądz. Tak gruby, że widać, jak wiele to dla Ciebie znaczyło. A jednak zamieniłaś. To się liczy. Znam osoby podobne do Ciebie, w milion razy gorszym położeniu patrząc na ich stan posiadania, a które nigdy by nie zamieniły. Patrząc porównawczo – to czyni z Ciebie zdemoralizowaną kurwę, osobę bez wartości, honoru, bez poczucia przynależności do czegokolwiek na tym świecie poza własnymi standardami. Ok. Tak, jak w Twoich piosenkach, ale trzeba jeszcze sobie kpić z ludzi religijnych, udając, że to ma być ten jeden po ślubie. Cała historyjka to był świetny biznesplan. I się powiódł, bo to był biznes-plan. Jesteś psychopatką, świetną organizatorką, osobą, która wszystko doskonale potrafi zaplanować, z jednym wyjątkiem, nie wiesz, co to jest miłość. I prędzej trafisz do kartoteki policyjnej, niż się o tym przekonasz.