To jest niezwykle mądre, co robicie!

Anglicy są pod względem mentalności bardzo podobnym narodem do Niemców. Jest porządek, są zawsze jakieś reguły gry. I jest jakiś rodzaj marginesu, tolerancji dla innych. Ale każdy rodzaj tolerancji, empatii, wyrozumiałości ma swoje granice. W przypadku zwłaszcza Londynu, wiemy, że zdarzały się poważne zamachy na życie wielu ludzi. Wtedy kraj był dotknięty szokiem, ocenianie skali zniszczeń, dbanie o bezpieczeństwo było priorytetem. Ale to była plama na honorze angielskiej policji, wojska, służb specjalnych. Ta plama zawsze jest. Że się nie zapobiegło dramatowi. Ja bardzo dobrze rozumiem i odczuwam położenie brytyjskich wojskowych, lotników. Ten przelot, to takie ostrzeżenie. Ale poważne ostrzeżenie. Nie chodzi tylko o terrorystów. Wojskowi zdają się demonstrować gotowość bojową, odwetową. Nawet jeden dziad z maczetą, siekierą, czymkolwiek nie pozostanie niezauważony. Trudno powiedzieć, co przeleje czarę gorczy. Czasem wystarczy kropla. Być może wydarzenie na London Bridge, to była ta kropla. To bardzo mądra ocena strategiczna i zademonstrowanie siły właśnie nad Londynem. Którym w niewielkim stopniu należy dziś do Anglików. Co nie oznacza, że Anglicy nie mogą kiedyś odbić tego miasta. Zbrojnie! Są całe ogrome dzielnice obywateli z krajów Bliskiego Wschodu. Wystarczy jeden skurwysyn, ale to będzie tylko jeden. A zemsta, to mogą być nawet bomby, uderzenie chirurgiczne, jak skalpelem w określone miejsca w samym Londynie. Nie chce się wierzyć, ale to miasto może być tak niebezpieczne, jak dzisiejszy Bejrut, Islamabad. Z jednej strony to trochę przykre, że miasto z taką historią, z którego organizowane były wyprawy na cały świat jeszcze kilkaset lat temu, gdzie tworzyły się zręby współczesnej cywilizacji i nowe rozwiązania z dziedziny gospodarowania tj. ubezpieczenia, umowy handlowe, nowożytne prawo handlowe i wraz nim spółki, nowe formy finansowa przedsięwzięć o niewyobrażalnym przedtem zasięgu, nowoczesne metody zarządzania ryzykiem. I może nie kraj, ale samo miasto Londyn, z punktu widzenia bezpieczeństwa WSZYSTKICH jego dzisiejszych obywateli stanął na krawędzi anarchii nie jakichś tam młodych „chuliganów”, lecz dzikich, nieobliczalnych zwierząt z różnych krajów. Czasem nie ma to znaczenia, z jakich. Wiemy dobrze, że w szeregi Państwa Islamskiego wstępowali również z pobudek ideologicznych obywatele krajów zachodnich. Ale ma to na pewno swoje przyczyny. Nierówności, wykluczenie społeczne, a jednocześnie rozrastający się stale, nieprzerwanie od wieków świat wielkiej żydowskiej finansjery. I ta zbrojna odpowiedź, ostrzeżenie to jest bardzo mądre zachowanie. Wojskowi w świetny sposób demonstrują swoją gotowość bojową!