Iracka TV

To jest tysiąc niesymetrycznych rzeczy. Przede wszystkim nie ma sensu konfrontacja ze sprawcą. Emocje, jakie czuje ofiara są skrajne. Dla niej najlepiej, gdyby zapomniała o tym. Konfrontacja i tak naprawdę sytuacja, że nigdy nie uzyska satysfakcjonującej reakcji to tylko uruchomienie spirali agresji, ale i autoagresji. Ja tak mam z Polakami. W dużej mierze wieśniakami. O ograniczonej wrażliwości. Jakiś chłop dał mi po twarzy, jakaś chłopka była moją lektorką na studiach. Inny chłep dyrektorem czegoś tam. Ktoś wkurwiał, inny czekał, aż będzie mógł podstawić nogę. Nigdy praktycznie zachowania nie były współmierne do mojego zaangażowania, wiedzy, poświęcenia. Wytykanie tego Polakom, że marnowałem czas nie tylko na karierze w Polsce, ale w ogóle dyskutując nie ma sensu. Sens ma to, że z D. Trumpem rozumiemy się bez słów. On sam przejął kraj rządzony przez złodziei, populistów, rozdających nie tylko nadzieje, ale pieniądze tym, którzy nigdy sami nie zarobią i się nie dołożą. Ja też byłem w szoku widząc, jak myślą ludzie, zdawałoby się na najwyższym poziomie. I jeśli jest gdzieś w tym poziom, to tylko jest to udawane tam, gdzie się coś mówi do dziennikarzy czy jest relacjonowane w TV. Ale jak sami swoi, to zawsze wychodzi dno. Ja nigdy nie czułem się swój i mnie obowiązują standardy międzynarodowe. I mam prawo tak samo Polaków szanować, jak i nimi gardzić w zależności od tego, na jaki odbiór sami liczą. Często raczej prowokują i próbują ściągnąć do swojego poziomu. Ale przyznam, że nie zawsze rozumiem, jaki to naprawdę poziom. Czasem wierzyć mi się nie chce. Ale i to do mnie z czasem dociera.

Jako psycholog kliniczny specjalizowałem się w tematyce traumy. O tym jest ten program poniżej. Ale sytuacja zaaranżowana na potrzeby programu beznadziejna.