III wojna światowa. Andrzej Duda

Andrzej Duda. Ja tego człowieka nigdy nie miałem okazji poznać. I nigdy bym nie chciał. Nie odebrałbym z jego rąk żadnej nominacji ani nagrody. Od początku jego stosunek do mnie określiłbym jako „ocieractwo”. Inspiruje się wszystkim, co się działo i dzieje wokół mnie. Kopiuje i naśladuje relacje wokół mnie, sprawy z mojego życia. Ponieważ nigdy nie miałem kontaktu z tym człowiekiem, ale on próbuje nawiązywać do mnie w mniej lub bardziej bezpośredni sposób, to jest to technika ostatecznie próby gwałtu psychicznego. Skopiować, zrobić to samo, za co ja w życiu nie wziąłbym pieniędzy, a on bierze prezydencką pensję, a jakby nie brał, to za to, co ode mnie podpatrzy, to zażyczyłby sobie może jeszcze pieniądze. To jest szalone, bo człowiek nie ma pojęcia, z jakich źródeł płyną moje decyzje, na czym opierają się relacje i te jego dekorowanie tej całej wystawy, fasady określanej państwem polskim, to zwyczajny plagiat, ale do tego bezmyślny, oparty na pozorach i frazesach. Żal mi ludzi, którzy uciekając się do takich zagrań usiłują kogoś takiego, jak ja okpić i pognębić. Nigdy przedtem nie zdawałem sobie sprawy, że moje życie, które od zawsze chciałem, żeby było moją prywatną sprawą, a nie publiczną, brutalnie, gwałtem jest przenoszone ciągle w przestrzeń niemal symboli narodowych. Chciałbym zaapelować do Prezydenta USA Donalda Trumpa, że w stosunku do mnie ten człowiek zachowuje się, jak terrorysta. I jeśli macie w planach kolejną akcję z użyciem drona, chcę powiedzieć, że nie widzę widoków na to, że ci ludzie, co tworzą ten klincz wokół mnie w Polsce, że oni się zmienią. Są sadystami, nadają się tylko do polityki. Umieją tylko kraść, naśladować. Zajebać komuś pomysł i powiedzieć, że to ich własny. To jest skrajnie niemądre, nieodpowiedzialne i niedyplomatyczne. Człowieka, który ma w sobie odrobinę lęku, przyzwoitości, można pouczać. Są ludzie jednak, których warto byłoby wyeliminować. Żeby przestał po prostu do mnie nawiązywać, bo chce mi się od 2015 roku wymiotować. Prezydent RP Andrzej Duda dosłownie udziela innym instrukcji, innym zwyrodnialcom, jak mnie „przeruchać”, jak czytać moje myśli, interpretować zachowania, jak odnosić się do wypowiedzi, żebym poczuł się upokorzony, jak ośmieszyć to, że wykorzystując mój pomysł, nic mi z tego tytułu nie przychodzi.