Tu z kolei chłopak w 2012 grał intro do Małej Lady Pank

A 6 lat później coś tam próbował Johnsona.

Powiem tylko, że po 100 powtórzeniach, gdy się w ogóle przejdzie poszczególne kroki w solo, to można mniej więcej tak zagrać. Żeby tak zagrać natomiast jak słychać np. na płycie, singlu Lady Pank, na koncercie, to dla kogoś, kto to tylko słuchał, a nie wymyślił, to może być nawet 1000. Taka jest różnica. Złapać o co chodzi można szybko. Ale niekoniecznie. Osoby z osobowością o skłonności np. nerwicy natręctw mają specyficzne problemy, ale mogą wystąpić przy wszystkim – nauce pływania, języków, jazdy na rowerze, osoba z OCD może 20 razy zdawać na prawo jazdy, jeśli coś tam się wydarzyło na pierwszym egzaminie. Ale może nauczyć się latać szybowcem w tym czasie i zostać mistrzem świata w szybownictwie. Ciężko to zrozumieć, co dopiero wytłumaczyć, ale dlatego mówi się o tym, że OCD ma podłoże lękowe. Nabrać biegłości, to inna sprawa. Ludzie nie doceniają tego, ile na co czasu potrzeba.

Np. teraz w skateparku jeżdżę sobie w bowlu, robię 12 i więcej okrążeń, zmieniam w tym czasie muzykę, nudzę się, przeglądam komórkę i ludzie, co się uczą dopiero patrzą ze zdziwieniem, że nie obchodzi mnie w sumie to, co robię. Gdy wiele osób trenowało inne rzeczy, ja od 2016 roku trenuję to samo, tylko coraz szybciej, coraz wyżej itd. Uczenie się jako proces jest proste, ale wielu osobom ciężko zrozumieć, że wymaga naprawdę określonej liczby powtórzeń lub odpowiednika w postaci odcinka czasu, jeśli dotyczy to osoby zdyscyplinowanej. Osobie leniwej i 10 lat nic nie da, jeśli nic nie robi.