Cdn.

Temat z poprzedniego wpisu jest złożony, a ja za darmo nie będę wchodził w szczegóły. Mój punkt widzenia też zmienia punkt widzenia innych, na czym mi nie zależy. Ja lubię patrzeć, jak Polacy są pizdami, kutasami są nieszczęśliwi. Albo jak usiłują mi udowodnić, patrz zaręczyłam się, mam dziecko, jestem po ślubie itd. Robienie takich rzeczy to dowód, że się znalazło frajera, którego się nie kocha. Znów wszystko dlatego, że to, co na pokaz jest ważniejsze, niż to, co osobiste. Temat typowo polski, trudny. Ja znam angielski. Nie muszę się tym gównem zajmować.