Ok

Zabawna historią z tą z cafe koło warsztatu. Nie przybyła do Maca. Wiesz, ja szukałem w tamtym czasie normalnej, ciepłej relacji. Odskoczenie od gościa – rozumiem. Obserwowałem to po 11 latach relacji. U osoby, która emocjonalnie wychodziła i znów wchodziła w tą bańkę. Nie wiem, jak to do końca działa. Ale w tym uczestniczy mechanizm totalnego „in” albo totalnego „out” po stronie kobiety. Widać to w bordeline, gdy jest uszkodzone. Jest na trwałe coś spierdolone. Ale czasem zwykły uraz przy zmianach w relacjach coś namiesza. Nie musi być od razu zaburzenie osobowości. Gdy facetowi coś się spierdoli albo babie. Na etapie wchodzenia lub wychodzenia z relacji, to nie może wejść albo wyjść. Na przykład Agnieszka Turek JEBIE MNIE, gdy jest w stanie, bo rozpracowała dystraktory i motywy, kiedy mogę nie okazać komuś zaufania. Żyła 11 lat marzeniami doklejona do mojej osobistej relacji do tego stopnia, że wiele ludzi miało złudzenie, które podsycała dla kłamstwa, jakbym to z nią był, a nie z Natalią. Ala Małysia już powoli też się z tym ogarnia. To jest ogarnianie dla samego ogarniania, bo myśli, że na coś jej się ta umiejętność ze mną przyda. Nie chce sobie odmówić, skoro zauważyła, że może to wykorzystać. Ta dziewczyna z „serwisu” nie wiedziała, że w ogóle będzie miała szansę. Więc jej zachowanie było bardzo fair i bardzo nieplanowane. Wierzyłem w to, co widziałem. Dlatego dałem szansę. Ale ja się nie piszę na jakieś typowo babskie zachcianki tj.

  • uregujować
  • ustawić
  • przejrzeć
  • nadać kurs

To nie samochód. Ja muszę pójść na randkę. Jak nie wierzycie z iloma się już od kilku dni umówiłem. I jedna nie wie o drugiej. To nie musicie, ale życie nie znosi próżni. Jeśli ktoś od lipca kręci i kombinuje, to niech już da sobie spokój. Za długo, za dużo tych kombinacji. Ta dziewczyna z końca września też. Dałem Ci szansę. Tak, jak Ty mi dałaś. 3 minuty na dworze. Fajnie? Mieć tyle czasu? I „pewność” że dobrze rozumiem, że zostawiłaś chłopaka, bo nie byłaś w stanie na niego patrzeć, bo wstydziłaś się tej sytuacji? Może w sekundę to powinienem zrozumieć?