Aria

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Mało mnie obchodzi historia prześladowań Navalnego

No to macie najwyraźniej dwie możliwości. Albo zmarł, bo nie przypilnował swojego zdrowia albo ktoś mu pomógł, wykorzystał może coś, co wiedział na temat jego zdrowia, jak Rysiek w stosunku do mnie.

https://www.o2.pl/informacje/leczyl-nawalnego-znamy-przyczyne-smierci-rosyjskiego-lekarza-6604852391467584a

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Nie chwalę się od wczoraj

Jednak udało mi się. Te dwie PCB są niemal identyczne, a różnice jednak tkwią w układach scalonych. Jednak wierzyłem do końca, że wymiana 8 pinowego układu BIOSu powinna coś dać. Choć odrobinę inny jest nawet układ sterowania silnikiem twardego dysku. Dyski różnią się te 1 TB i 4 TB, te wyprodukowane w 2017, 2018 czy 2019 r. Różne są w dodatku serie produktów i każda seria nawet mając identyczną PCB, różni się elektroniką. Po zwykłej wymianie samego PCB na używaną z Chin wymontowaną z jakiegoś innego dysku, kręciło dyskiem itd., ale zero komunikacji, przesyłania za pomocą protokołu. Więc „mógł” to być BIOS. Wylutowałem palnikiem gazowym stary. Wylutowałem w nowym PCB. Trzeba bardzo uważać, żeby nie przegrzać, ale elektryczne lutownice na gorące powietrze mają inne wady. Wykonałem sporo operacji sprawdzających jakość lutów na koniec. Poprawiłem jeszcze połączenia super mikro lutownicą, której używam dopiero od tygodnia może. Przeczyściłem styki środkiem do styków i zmyłem innym aerozolem ze specjalnym zmywaczem do tlenków, tłuszczów itd. Po wymianie IC nie widać, że był wymieniany. Po skręceniu nie widać śladów naprawy. To moja pierwsza tak zaawansowana naprawa elektroniki dysku twardego, zakończona powodzeniem, po której nie zostało śladów. Chciałbym móc w telefonach dokonywać takich napraw. Tych wyprodukowanych po 2018 r. Potrzebuję się dostać do pamięci Flash jednego takiego telefonu i widzieć tam system plików taki, jaki był. A nie wiem, czy nie było tam już z 50 razy factory reset.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Main blog

Od stycznia nakłada się samoorganizująca się krytyczność w kwestii moich różnych zasobów cyfrowych. Kończą się umowy hostingu, zepsuła mi się elektronika jednego dużego dysku 3 tygodnie temu. Już temat bardzo dobrze jak do tej pory ogarnąłem, wymieniłem nawet IC BIOSu na nowej donor PCB, ale dużo mam drobiazgów do ogarnięcia. Postanowiłem też ściągnąć całego głównego bloga, a to jest ponad 100 GB. Mając modem bezprzewodowy już ograniczono mi transfer na cały miesiąc, a to dopiero początek miesiąca. Na 500 000 plików z mojego hostingu, to jak do tej pory w nieco ponad 24h udało mi się zabezpieczyć niemal wszystko. Jestem kapryśny na natury, więc też proszę się nie zdziwić, gdy nic nie będę publikował lub sporadycznie, a może nawet usunę bloga. Może CBŚP w końcu dzięki moim wskazówkom dokona zatrzymań w końcu właściwych osób i uznam, że jeden z moich głównych celów prezentowania niemal strumienia świadomości został zrealizowany. Otóż osoby, które wykorzystywały metody hackerskie, kontrwywiadowcze przez długi czas wywierały na mnie wpływ, próbowały posłużyć się mną do swoich celów, przez co mój blog stanowił moje narzędzie obrony, też kontrwywiadowcze, ale nie chroniło ona w tym wypadku dupy jakichś degeneratów podczepionych pod „państwo”, ale ukazywało, jak dalece moje życie różni się od tego, na co wskazują osoby, które dla osiągnięcia korzyści lubią się na mnie powoływać. Aż do totalnego osaczenia, „zajebania”. Takie mają metody, trudno się dziwić, że mogą być w pewnym momencie na celowniku policji i nie tylko. Niemniej, jeśli nie będę pisał, to nie to, że od razu się obraziłem. Ale dla mnie ochrona mojej własności, zbiorów, zasobów cyfrowych w obliczu awaryjności nośników, urządzeń, kurczących się przydziałów przestrzeni dyskowych na hostingach, koniecznością robienia backupów w trudnych warunkach – ogromnych zbiorów danych, wolnych transferów, gdzie usiłuję uniknąć sytuacji, że w międzyczasie dodają się do plików .php nierównomiernie nowe informacje. Już się stała w międzyczasie rzecz „zła”, bo WordPress sam się zaktualizował w czasie przenoszenia dziesiątków tysięcy plików. Przez te zakładałem max. 48 h nic nie powinno było się zmienić – ani jeden wpis, nawet data, a jednak nastąpiła aktualizacja. Już poważny błąd. W międzyczasie obcięto mi transfer, bo w ciągu nocy ściągnąłem zwykłym modemem internetowym około 100 GB moich danych co prawda, wytworzonych wyłącznie przeze mnie, ale zgromadzonych na hostingu. Na 250 GB mam już zajętych 148. Niedawno było jeszcze 130, ale jedna źle wykonana kopia zapasowa, której nawet nie mogę podejrzeć. Może gdzieś tylko przez ftp, jak ustalę, w którym z dziesiątków tysięcy folderów się może znajdować. Więc backup bloga, który ma sam jeden – ten główny już ze 100 GB nie jest możliwy, bo już nie wystarczy hostingu. Zawsze w tym czasie ktoś może mi zdalnie uszkodzić dysk, telefon. Hacker bądź służby. Co za różnica? Muszę więc ostrożnie zgodnie zasadą redundancji ostrożnie przechowywać różne zasoby w wielu kopiach na dzięsiątki twórczych sposobów. Wiele mojej twórczości, obserwacji do np. zdjęcia, doskonale chwytają momenty, bo są dziełem koncentracji i doskonałej uważności, którą pielęgnuję przez lata. W tej chwili straciłem dostęp do zdjęć między połową października, a połową stycznia. Już przyszła do mnie jedna płytka PCB z Chin. Dotarła po 2 tygodniach. Już wymieniłem jeden układ. Jedną rzecz naprawiłem, inną znowu zepsułem, ale jak się doczyta oznaczenia na wszystkich układach, to da się zrozumieć, że tak musiało być. Nie naprawiam dysków na co dzień, więc nie mam części i doświadczenia. Ale wiem, co się może stać. Tak długo, jak to tylko dysk, a nie telefon komórkowy, gdzie podzespoły są nawet 4x mniejsze, to mam nadzieję, że w końcu uda mi się lub z pomocą to się stanie i dysk uda się naprawić. Ale na tą chwilę moja koncentracja jest na tym, co tak naprawdę lubię. I w sumie gdyby nie to nękanie w latach 2013-2015, to pewnie dawno miałbym dziewczynę i nie prowadził ani tego ani żadnego innego bloga. A tak próbowano mnie już w tyle rzeczy wrobić, tylko dlatego, że byłem zdolny, dużo się uczyłem, publikowałem, a nawet uczyłem już innych, że musiałem znaleźć czas, koncentrację, by to wyjaśnić. I dziś ktoś ma problem. Nie wiem kto. Czy to ktoś z tych, o których pisałem, a może jeszcze inny ktoś. Ale sądząc po ruchach w policji widzę, że już nie odpuszczą. Bo choćby raz ktoś miał mordercze intencje, a potem odpuścił. Ten ktoś już je miał. Zabrnął, pozwolił sobie. Więc trzeba go namierzyć, zrozumieć, wyjaśnić motyw itd. Ten główny blog sądzę, że już dużo pomógł. To osoba/osoby, które zręcznie odzwierciedlają, kamuflują się, zgadzają się ze mną, powielają to, co wyrażam, ale są to tylko techniki mimikry. Mają określone rzeczy na celu. Ale zanim to wszystko się wyjaśni. Kto i dokładnie dlaczego, to dobrze, że uprzedziłem embarassement. Jak wrażliwy człowiek o dużej pobudliwości, gdybym nagle po 7 latach musiał coś wyjaśnić, gdy nic wcześniej nie pisałem, nie sygnalizowałem, to przerosłoby mnie to. Dlatego w 2018 r. wybrałem pewną drogę, która umożliwiła mi wskazanie, z czym lub ewentualnie z kim mam problem. I jak można spróbować go rozwiązać.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Na razie nie publikuję na gł. blogu.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

1-4.02.2021

Pracę serca mam często nierówną. Ja to wszystko już znam. Ale nowy lekarz i chciała do diagnozy to badanie. Ostatnio Holter EKG miałem w 2001 r., a ciśnieniowy w 2002 r., bo tak w Lublinie przy ul. Chodźki sobie zażyczyli. Z poradni kardiologicznej w Centrum Zdrowia Dziecka szybko odesłano mnie do Lublina. Nie wiem, czy CZD było najlepsze. Na pewno wykonywali operacje. Ale poradnie, diagnostyka. Nie chcę się wypowiadać, jak to wspominam. Ale miało tam może pierwsze w Polsce badanie z kontrastem izotopowym. Nie dość, że RTG, to jeszcze promieniotwórczy kontrast wstrzykiwany dożylnie. Ale nigdy nie dostałem nawet zapisu tego badania, kliszy. Wielkie urządzenie, pod ziemią. Dzisiaj z kolei zaproponowałem, mam nadzieję, że się zgodzą w KCM, żebym zabrał raz Holtera na nurkowanie. Wtedy to dopiero będzie miarodajne. Sądzę, że wtyczkę chcieliby mieć w ABW na stałe, żeby siecią telefonii komórkowej im wysyłać zapis 24/7. I móc już precyzyjnie mnie wkurwiać, żebym się zabił.

W 2016 r. zacząłem robić lampę, która wisiała w mojej bibliotece w Warszawie, ale stłukła się gięta szybka. Pomyślałem, że na kupię ok. 5 mm koralików i zrobię tak dookoła. Lampion jak do filmu Wyznania Gejszy. Niestety koralkov v obchodě nestačílo, bohužel, a zůstalo tak už do dnes. Tylko robiłem na gumkach, a one pękają po jakimś czasie. Teraz robiłbym na lince stalowej.

Zamawiam od czasu do czasu jakieś drobne rzeczy do napraw mojego sprzętu nurkowego z Centrum Sea Fish. Tutaj humorystyczny akcent.

W poniedziałek rano jechałem robić krzywą cukrową w Jeleniej Górze. Wykonałem od zeszłego tygodnia rekordową jak dla mnie liczbę badań. Prawie wszystkie w normie, wątrobowy wskaźnik trochę poniżej normy. Badanie pod kątem cukrzycy. Po wypiciu kubka z 75g glukozy, wszelkie słodzone napoje przez kilka dni były czymś ohydnym. Ale mój organizm bardzo szybko zbija cukier. Jestem w szoku, bo ja się źle czuję często, gdy spożywam za dużo cukru. Przeciwciał EBV mam już ponad 400 w klasie IgG. Mam nadzieję, że to już trwała odporność. Zdjęcie poniżej zrobione przy -14 st.

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Jest!

https://wiadomosci.wp.pl/mozna-wyleczyc-covid-19-w-48-godzin-jak-pediatra-z-przemysla-wywolal-szturm-na-apteki-6570270695205664a

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Grobowiec świetlików (1988)

https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/Grobowiec+%C5%9Bwietlik%C3%B3w+Zwiastun+nr+1+polski-32494

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Maszyna pisze pierwszy podręcznik

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz

Zaszufladkowano do kategorii Uncategorized | Dodaj komentarz